W tym artykule przedstawię podsumowanie mojej pracy z Lilith; dla tych, którzy nie wiedzą, kim lub czym jest Lilith, jest ona demoniczną postacią o dużym znaczeniu i uważana za wielką panią wszystkich demonów. Zobacz tę stronę na Wikipedii.
Lilith odpowiada Jowiszowi w znaku Ryb (21°); jej wpływ księżycowy jest tak silny, że można bezpiecznie uznać, iż jest ona raczej natury księżycowej niż Jowiszowej, dlatego też w tym rytuale pracowałem również z korespondencjami księżycowymi. Jej umiejętności obejmują mistrzostwo w jasnowidzeniu. Powód, dla którego ją wezwałem, był inspirowany innym artykułem, który przeczytałem online o niej i chciałem sprawdzić, co mógłbym zyskać dzięki jednorazowemu rytuałowi. Ku mojemu zaskoczeniu, odpowiedź brzmiała, że otrzymuję miły zastrzyk intuicyjnych i psychicznych umiejętności. Przeprowadziłem rytuał i nie był on wcale taki, jak się spodziewałem; poczułem spokój i chłodną energię, która mnie ogarnęła, a ona potwierdziła wszystko, zadając mi pytania dotyczące mojego związku z Szawelem, który jest jej mężem. Ciekawe jest to, że posiada również umiejętności związane z Baranem (o charakterze fizycznym, agresji itp.), które zostały przez niego zaadaptowane i wywarły na nią wpływ, choć w mniejszym stopniu. Jej głos jest spokojny i kojący. Pojawiła się jako cesarzowa, ubrana całkowicie na czarno, jak postać gotycka, a także jako nowoczesna dziewczyna w stylu tomboy, bardzo atrakcyjna. Krótko też jako koralowy wąż. Powiedziała mi również, że nie lubi ostrego jedzenia (które jej zaoferowałem) i bardziej przepada za płynami, takimi jak zupa, ale że tym razem je przyjme ponieważ nie wiedziałem o tym.
W zamian za moje ofiary dotrzymała obietnicy, a konsekwencją tego było to, że zobaczyłem efekty już po 2 dniach; od tego czasu stałem się bardziej szczegółowy w moich pracach, a także zacząłem nagrywać dźwiękowo swoje rytuały, co zainspirowała ona sama. Doświadczyłem wzrostu moich astralnych zmysłów, widząc wyraźne warstwy energii. Jedyną wadą jest to, że wiązało się to z wybuchami gniewu i napadami złości, które od czasu do czasu mi się zdarzały.
