Pliki badawcze tom XVII: Zepar

Zwykły wpis

Natknąłem się na goetycznego ducha Zepara, gdy potrzebowałem ducha dla klientki, która chciała poprawić i wzmocnić swoje życie miłosne; zależało jej na konkretnej osobie, ale moja kolekcja kandydatów nie przemawiała do mnie tak bardzo. Przeglądałem Goetia i zobaczyłem jego imię oraz pieczęć i z jakiegoś powodu poczułem się do niego dziwnie przyciągnięty. Do tej pory przypisałem Zeparowi 5 projektów; 2 są w toku, 2 zostały odwołane, a on został wezwany z powrotem, oraz 1 zakończył się sukcesem. Ostatni projekt polegał na tym, że osoba ta wróciła do byłego partnera i „zrobili to”. Projekty odwołane wynikły z tego, że klienci nie dotrzymali zawartych umów. Zobaczymy, jak potoczą się te w toku.

Jeśli chodzi o Zepara, w Goetii wspomina się, że jest księciem, pojawia się jako żołnierz w czerwieni i ma zdolność sprawiania, że kobiety kochają mężczyzn, a także powodowania niepłodności. Rzeczywiście, przywołując go, pojawił się mniej więcej w tej postaci – jako żołnierz ubrany w średniowieczny pancerz z czerwonym piórem na hełmie. Mówi dwoma głosami: jednym bardziej żołnierskim, drugim bardziej myśliwskim. Powiedział mi, że ma powiązania z Marsem i wydaje się mieć złote skrzydła oraz złocisto czerwony blask wokół siebie. Jest natury słonecznej (17°), dlatego ma złote skrzydła. Co ciekawe, na początku trzymał miecz, ale podczas ostatniego przywołania trzymał karabin. Jego pancerz skrzypi tak samo, jak prawdziwy, gdy chodzi. Na początku nie potrafił czytać moich myśli i wyciągał wnioski na podstawie mojego języka ciała, ale teraz, od kiedy się lepiej poznaliśmy, potrafi to robić. Jego energia jest promieniująca, ale ma unikalne odczucie. Po raz pierwszy temperatura w pomieszczeniu się podniosła.

Pomysł na to, jak wygląda:


– Aktualizacja z 16.09.2018 –

Pracowałem z Zeparem wielokrotnie i podzielił się ze mną wieloma informacjami, które potwierdziłem; przede wszystkim, obejmuje on wszystko, co przypisuje się Słońcu (np. uzdrawianie, pieniądze), oprócz innych wcześniej wspomnianych kwestii. Poza tym powiedział mi, że kiedyś należał do Zakonu Mocy i nie lubi być nazywany demonem, ponieważ jest to dla niego obraźliwe – sam twierdzi, że był „elitą” (jego słowa); imię “upadły duch” jest dla niego w porządku. Pojawia się jako czerwony (wiele słonecznych piekieł jest właśnie czerwonych), ponieważ ciemna strona, lub piekielna strona Słońca, dobrze współgra z Marsem w naturze. Dlatego nosi wiele broni (miecz, karabin, muszkę itp.). Podlega Metatronowi.